25.01.2025 pokłosie słów pana Donalda...
Szalom ludzie prawowierni, kozy, goje, gojki i ty, księże proboszczu. Aj waj, ta notka będzie krótka bo chociaż wiele się na świecie wydarzyło to chwilowo nie mam czasu pisać gdyż wybieram się na spotkanie z diabłem. Bluzgi, rzecz jasna, będą więc jeśli mierżą cię one to skończ lekturę >>>tutaj<<<.
Bolą lewomyślnych dupska po decyzji prezydenta Stanów coraz mniej Zjednoczonych, pana Donalda Trumpa, o zwalczaniu ideologii gender. Bardzo dobrym dowodem na to jest felieton, który na łamach jednego z poczytnych polskojęzycznych portali popełnił towarzysz Dawid Dudko, nie wiadomo czemu chcący uchodzić za dziennikarza. Otóż w tym felietonie możemy przeczytać (i tu pierdolnę cytacik), że "Haniebne, uderzające w społeczność LGBT+ oraz sprzeczne z badaniami naukowymi nad tożsamością psychoseksualną słowa Donalda Trumpa błyskawicznie podchwyciły prawicowe media w Polsce, pisząc m.in. o „końcu ideologii gender w USA”. Nie wspominają, jak tego typu narracja wpływa na bezpieczeństwo osób LGBT+ oraz ich zdrowie psychiczne." - i ja mam do tegoż krótkiego fragmentu dwa zastrzeżenia, po jednym na zdanie. Po pierwsze: badania naukowe nad "tożsamością psychoseksualną" są tak samo naukowe, jak badania naukowe nad pegazami i centaurami - a trudno jest w naukowy sposób badać coś, co jest nie istniejącym realnie wymysłem. Po drugie: z tym zdrowiem psychicznym osób nie potrafiących określić własnej płeć to ja bym jednakowoż nie przesadzał - bo człowiek nie umiejący stwierdzić, czy ma kutasa i jest wobec tego facetem, czy ma cipkę i jest wobec tego kobietą, z definicji nie może mieć wszystkiego po kolei pod sklepieniem czaszki.
Pozdrawiam ze Wspanialewa Górnego